sobota, 23 listopada 2013

Rozdział 3

-Effie ?- zapytał kiedy miałam wychodzić.
-Coś się stało ?
-Czy to, że idziesz dziś do kina z .....
-Lexi.- zaśmiałam się.
-Lexi, to tylko wymówka żeby nie iść ze mną na kolację ?
-Co ?! Nie ! Dlaczego tam myślisz ?
-Effie.-zrobił krok w moją stronę.- Błagam powiedz prawdę. Czemu nie chcesz ze mną iść ? Czy ja Ci coś zrobiłem ?
-Nie mogę Ci powiedzieć, przepraszam.- wyszłam.
-Effie zaczekaj !- odkręcił mnie tak, że patrzyliśmy sobie w oczy.- Już wiem o co Ci chodzi. To o czym mówią mówią wszystkie media, tak ? Harry Styles największy kobieciarz. O to Ci chodzi ? Uwierz mi że taki nie jestem, to tylko plotki. I wiesz co ? Może znamy się zaledwie jeden dzień, ale.... Czuję coś do Ciebie ! 
-Harry...
-Masz tu mój numer.- podał mi karteczkę.- Jeśli zmienisz zdanie co do kolacji zadzwoń.- powiedział i odszedł.
Stał chwilę oniemiała, ale po chwili ogarnęłam się i wyszłam z wytwórni. Wolnym krokiem szłam w stronę domu. Cały czas myślałam nad tym co powiedział Hazz. Czuję coś do Ciebie. Te słowa cały czas krążyły po mojej głowie. Kiedy weszłam, zdjęłam buty i usiadłam na kanapie w salonie. 
-To co idziemy do kina ?- zapytała uradowana Lexi.
-Daj mi spokój.- ukryłam twarz w poduszce.
-Ej co jest ?- oderwała ją ode mnie.
-Hazz......
-Co się stało?
-Rozmawiałam z nim. On coś do mnie czuje Lexi.
-Nie daj mu się omamić.
-Ale on to mówił serio !- wstałam i pobiegłam do pokoju i dosłownie rzuciłam się na łóżko.
Leżałam tak, myśląc czy pójść z nim na kolację czy nie. Idę. Wstałam i podeszłam do szafy i wyjęłam z niej to. Napisałam do Harrego, a on odpisał że za pół godziny będzie. Weszłam do łazienki i ubrałam się. Włosy uczesałam w luźnego koka, lekki makijaż i gotowa. Zeszłam na dół i weszłam do kuchni. Lexi zmierzyła mnie wzrokiem.
-A ty gdzie się wybierasz ?
-Idę z Harrym na kolację.
-Błagam nie zadawaj się z nim ! 
-Dlaczego ?
-Nie mogę Ci powiedzieć.
-Jak nie to nie.- zadzwonił dzwonek.- Harry już jest. Cześć.
Wyszłam z kuchni i otworzyłam drzwi. Harry zmierzył mnie wzrokiem i szeroko się uśmiechnął.
-Pięknie wyglądasz.
-Dziękuje. Idziemy ?- pokiwał głową i biorąc mnie za rękę zaprowadził do samochodu.
---------------------------
Jest ! Mam nadzieję że się spodoba : ) Przepraszam za tak długą przerwę, ale nauka.... Następny rozdział pisze Patrycja :) Miłego czytania ; )
~~Kamila
PS. Macie tutaj taką piękną parę ; )

wtorek, 12 listopada 2013

Rozdział 2.



Obudziłam się o 7, byłam niewyspana, budziłam się w nocy, ciągle dręczyły mnie koszmary. A jeśli to prawda co powiedziała Lexi. Czasem wygaduje bzdury ale teraz mogła mówić prawdę, mówiła takim głosem jak by coś o nim wiedziała. Nie będę w to wnikać. Poszłam do kuchni zrobić sobie coś do jedzenia, kiedy zjadłam była już 8, popędziłam na górę, wzięłam zimny prysznic bo czekał mnie cały dzień pracy. Podeszłam do szafy owinięta w mięciutki ręcznik i podeszłam do szafy, wybrałam najwygodniejsze co miałam, czyli to: http://stylistki.pl/bgrfyh4r-379579/ .
-Hejka !-Wykrzyknęła.
-Hej.-Uśmiechnęłam się do dziewczyny.- Co ty tu o tej porze robisz? Myślałam że śpisz.
-Jak to co?
-No nie wiem powiedź mi.
-Odprowadzam Cię do pracy! Cieszysz się?
-Wiesz... Cieszę ale nie musiałaś.
-Oj tam, my tu gadamy a czas leci. Już gotowa? Bo się spóźnisz 1 dnia.
-Masz rację, pójdę jeszcze po telefon.
Szłyśmy szybko ulicami Holmes Chapel, aż dotarłyśmy do miejsca gdzie znajdowała się moja praca. Trochę się bałam co ON może zrobić, w końcu to mój pierwszy dzień pracy. Zobaczyłyśmy Harrego siedzącego na kanapie, Lexi jak to Lexi musiała się do niego odezwać. Ja starałam się go ominąć, ale nie Lexi.
-Hej.-Wyszczerzyła zęby.- Ty jesteś Harry? Tak?
-Yyyy. Takk… A ty?
-Ja jestem przyjaciółką Effie.- Cały czas szczerzyła zęby.
-Aaaaa. Ale ja mam pytanie do twojej przyjaciółki.- Odwróciłam się gwałtownie. On ma do mnie „pytanie”, co za pytanie???
-Tak?-Powiedziałam zdezorientowana.
-Wybierasz się dziś wieczorem gdzieś?
-Tak, idę z Lexi do kina. Prawda?-  Usłyszałam tylko jak Lexi szepnęła „Frajer.”
-Tak… Ja już pójdę. Paaaa. Do kina!
-Pa Lexi.
Zostałam sama z Harrym, co ja mam zrobić. Na szczęście praca ma kiedyś swój koniec.
Po pracy Harry znów zadał mi jakieś pytanie.
 --------------------------------------------------------------------------------------------------------
I mamy następny rozdział !!!! :) Mam nadzieję że się spodoba :D Następny rozdział nie wiem kiedy się pojawi :/ To już Kamili sprawa :D Dziękuje za komentarze !
~~Patrycja

poniedziałek, 11 listopada 2013

Rozdział 1.

Szłam ulicami Holmes Chapel rozglądając się za ogłoszeniami o pracę. Muszę coś znaleźć bo dalej na kasie od rodziców nie pociągnę. Mam ! Szukają wokalistki do duetu z pewnym wokalistą. Imienia nie podano, to ma być niespodzianka. Fajnie się zaczyna. Kocham śpiewać, więc czemu mam nie spróbować ? Casting jest dziś o 16. Spojrzałam na zegarek, równa 15. Szybkim krokiem doszłam do domu i pobiegłam do pokoju. Przebrałam się w to http://i.pinger.pl/pgr341/5122aeb9002963564d0e6d2e/set.25993308.BQcDAAAAAwoDanBnAAAABC5vdXQKFlBtTHpaeFFKNEJHVGFrVXhWbG1kencAAAACaWQKAXgAAAAEc2l6ZQ.jpg i wyszłam z domu. Kiedy doszłam do wytwórni skierowałam się w stronę drzwi. Zapukałam delikatnie i weszłam. Było tam tylko dwóch mężczyzn.
-Dzień dobry.- powiedziałam wchodząc.
-Cześć.- powiedział mężczyzna ok. 30. - Jestem Simon, a ty ?
-Effie.
-A więc Effie, jaką piosenkę nam zaśpiewasz ?
-Mr. Know It All. - lekko się uśmiechnęłam.
-Więc proszę zaczynaj.- powiedział chłopak w lokach, też się uśmiechając.
Zaczerpnęłam powietrza i zaczęłam śpiewać (http://www.youtube.com/watch?v=ibCc-sgvw8k chodzi tylko o głos :) ). Kiedy skończyłam wstali i zaczęli bić mi brawo. Uśmiechnęłam się szeroko i ukłoniłam.
-Nie trzeba szukać już osoby. Effie gratulacje !- zielonooki podszedł do mnie. - Jestem Harry. Ze mną będziesz śpiewać. - uśmiechnął się.
-Dzięki.
-Jutro widzimy się o 9 rano tutaj. 
-Ok. - nie mogłam powstrzymać uśmiechu.
-Do jutra. - ucałował mój policzek, a ja cała w skowronkach wyszłam.
Nareszcie mam pracę ! Świetnie ! I to jeszcze z takim pięknym chłopakiem. Nie mogę doczekać się jutra. Weszłam do domu uśmiechnięta od ucha do ucha. 
-A ty co taka szczęśliwa ? - zapytała ze śmiechem Lexi.
-Dostałam pracę ! - krzyknęłam i przytuliłam się do niej.
-Gdzie ?
-W wytwórni. Śpiewam w duecie z jakimś Harrym. - powiedziałam gdy się uspokoiłam, ale uśmiech nie znikał z mojej twarzy.
-Jakim Harrym ?
-Nie znam nazwiska. Jest ładny, ma piękne zielone oczy, bujne loki.....-zaczęłam wymieniać.
-Stylesem ?!- wykrzyknęła stając na przeciwko mnie.
-Nie znam nazwiska.
-Opis jest bardzo podobny. Musisz na niego uważać.
-Dlaczego ?- nie rozumiałam jej.
- To straszny kobieciarz. Nie daj się mu uwieść. Wykorzysta cię a potem porzuci.
-Mówisz serio ?
-Tak.- pokiwałam tylko głową i podreptałam do swojego pokoju.
Rzuciłam się na łóżko i nie wiedziałam co mam myśleć. Naprawdę jest taki jak opowiadała Lexi ? A wydawał się taki miły. Wyjęłam z szafki pidżamę i poszłam do łazienki się umyć. Umyłam się i położyłam się spać. Przykryłam się kołdrą i próbowałam usnąć. Chwilę myślałam o tym co mówiła Lexi i zmęczona rozmyślaniem usnęłam.
-----------------
Mamy pierwszy rozdział !! ;) Myślę że się spodoba. Kolejny rozdział będzie pisać Patrycja :) I tak będzie co rozdział ;) Dziękuje za komentarze :)
~~Kamila
Szablon by S1K