środa, 2 kwietnia 2014

Rozdział 9

-Effie to idzie..- nie dokończyła bo zobaczyła moją minę- Coś się stało ?
-Co się stało ?! Jeszcze się pytasz ?! Przekonaj Effie żeby się ze mną spotkała, jakby co czekam przed kinem ! - powiedziałam dziwnym głosem.- Dlaczego mi to robisz ?- zapytałam z łzami w oczach.
-Chcę po prostu żebyś pogodziła się z Harrym, jesteście prześliczną parą, Effie ! -podeszła do mnie i mocno mnie przytuliła- Spotkaj się z nim, błagam.- szepnęła do mojego ucha, błagalnym tonem.
-Nie wiem Lexi. Boję się spotkania z nim.- popatrzyłam jej w oczy.
-Porozmawiajcie, wytłumaczcie sobie wszystko. Nie mówię że macie od razu do siebie wracać. Spotkasz się z nim ? Proszę. - spojrzała na mnie takim wzrokiem że nie mogłam odmówić, pokiwałam lekko głową. Zapiszczała i mocno mnie przytuliła. - No to na co czekasz ?! Już pod kino ! - zaśmiała się.
-Wyganiasz mnie ?- udałam poważną.
-Dobra nie gadaj tylko paaa !- powiedziała i wygoniła mnie z domu. Cała Lexi.
*** 
Już z daleka widziałam sylwetkę Harrego. Wzięłam głęboki oddech i ruszyłam w jego stronę. Kiedy podeszłam bliżej, na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech. Podszedł do mnie i ja też delikatnie się uśmiechnęłam.
-Cześć.- powiedział.
-Hej.
-Wchodzimy do kina ?
-Jestem tu w innym celu. Czytałam twoje wiadomości z Lexi, możemy pójść do kawiarni porozmawiać ? - pokiwał lekko głową. 
Już po chwili byliśmy w Starbucks'sie. Odsunął mi krzesło i usiadł na przeciwko mnie. Zamówiliśmy napoje, które po chwili dostaliśmy. Westchnął głośno.
-Effie, przepraszam. Naprawdę.- w jego oczach zobaczyłam łzy.- Dziewczyno nie mogę żyć z myślą że między nami jest aż tak źle. Wiem że wszystko spierdoliłem, ale naprawie to, obiecuje. Tylko błagam wybacz mi.
-Harry nie jest mi łatwo. Muszę przyznać że coś do Ciebie czułam, nie mogę temu zaprzeczyć. Kiedy wtedy was zoba....
-Zapomnijmy o tym.- przerwał mi i złapał moją dłoń, a ja poczułam miliony iskierek, nie wyrwałam ręki- Zacznijmy od nowa, błagam.
-Mogę to przemyśleć ? 
-Oczywiście.
-To ja już uciekam.
-Do zobaczenia na koncercie.- uśmiechnęłam się lekko i zaczęłam iść w kierunku domu.
Szybkim krokiem weszłam do mieszkania i od razu podbiegła do mnie Lexi.
-I jak ? - uśmiechnęła się szeroko.
-Nijak. Zapytał czy zaczniemy od nowa, a ja powiedziałam że to przemyślę i że potkamy się na jutrzejszym koncercie.- odpowiedziałam bez uczuciowo.
-Aha, ah tak ! Przecierz jutro koncert ! Musisz się wyspać. 
-Dobranoc ! - krzyknęłam będąc już na schodach.
***
Obudził mnie budzik, informując o koncercie. Pośpiesznie wstałam i podeszłam do szafy, z której wyjęłam już przygotowaną sukienkę oraz czarne szpilki. Ubrałam się, umyłam,uczesałam i wyszłam z łazienki. Zeszłam na dół i po cichu wyszłam z domu, ponieważ miałam wcześnie próbę, a koncert jest dopiero na 10:00 , więc Lexi jeszcze śpi. 
-Cześć. -powiedziałam do Harrego który stał przy scenie.
-Cześć.
-Gdzie Simon ? -usiadłam przy fortepianie.
-Poszedł pomóc przy scenie, a my mamy poćwiczyć. Pięknie wyglądasz. - uśmiechnął się uroczo.
-Dziękuje, ty też.- odwzajemniłam uśmiech.
-Mieliśmy przygotować jakąś piosenkę na dziś, jaką wybrałaś ?- usiadł obok mnie.
-Listen To Your Heart. - uśmiechnęłam się nieśmiało.
-Zagrasz ?- pokiwałam głową i zaczęłam. Śpiewałam, a Harry patrzył na mnie uważnie.
-Świetnie ! - krzyknął Simon, kiedy skończyłam.-Idziemy na scenę za pół godziny koncert.
***
-Trema ? - zapytał Hazz siadając obok mnie, za sceną.
-Tylko trochę.
-Nie ma czego się stresować. Chodź, już wchodzimy.- podał mi rękę, którą złapałam i wyszliśmy na scenę, gdzie przywitały nas gromkie brawa.
Na początku była wspólna piosenka moja i Harrego , potem dwie moje i przyszedł czas na piosenki Hazzy.
Ja usiadłam na krześle niedaleko sceny, a on zaczął śpiewać. Pierwsza piosenka to było Happily, wszystkie piosenki które śpiewaliśmy, pisaliśmy sami. Druga to było Half A Heart, kiedy to śpiewał, patrzył cały czas na mnie.

Więc twoi przyjaciele mówili mi, że
Sypiasz w moim swetrze
I nie możesz przestać za mną tęsknić
Założę się, że moi przyjaciele mówili Ci, że
Nie radzę sobie dużo lepiej
Ponieważ brakuje mi połowy siebie

I będąc tu bez ciebie
To tak jakbym budził się dla

Tylko połowy niebieskiego nieba
Trochę tam, ale nie całkiem
Spaceruję tylko z jednym butem
Jestem połową serca bez Ciebie
W najlepszym wypadku jestem połową człowieka
Z połową strzały w mojej klatce piersiowej
Tęsknie za wszystkim, co robimy
Jestem połową serca bez Ciebie

Zapomnij o wszystkim, co powiedziałem tej nocy
Nie, to nawet nie ma znaczenia
Bo oboje jesteśmy podzieleni na pół

Jeśli mogłabyś poświęcić godzinę lub więcej
Poszlibyśmy na lunch nad rzekę
Naprawdę moglibyśmy to omówić

I będąc tu bez ciebie
To tak jakbym budził się dla

Tylko połowy niebieskiego nieba
Trochę tam, ale nie całkiem
Spaceruję tylko z jednym butem
Jestem połową serca bez ciebie
W najlepszym wypadku jestem połową człowieka
Z połową strzały w mojej klatce piersiowej
Tęsknie za wszystkim, co robimy
Jestem połową serca bez ciebie

Połową serca bez ciebie
Jestem połową serca bez ciebie

Choć próbuję wydostać cię z własnej głowy 
Prawda jest taka, że bez ciebie się gubię
I od tego czasu budzę się dla

Tylko połowy niebieskiego nieba
Trochę tam, ale nie całkiem
Spaceruję tylko z jednym butem
Jestem połową serca bez ciebie
W najlepszym wypadku jestem połową człowieka
Z połową strzały w mojej klatce piersiowej
Tęsknie za wszystkim, co robimy
Jestem połową serca bez ciebie

Bez ciebie, bez ciebie
Połową serca bez ciebie
Bez ciebie, bez ciebie



Jestem połową serca bez ciebie


Nie wiedziałam co mam myśleć. Śpiewaliśmy jeszcze chyba z godzinę, po czym zeszliśmy ze sceny.
-Effie, możemy porozmawiać ? - zapytał a ja pokiwałam głową, poszliśmy do parku i usiedliśmy na ławce- To co zaśpiewałem, było prawdą. Pisałem to z myślą o Tobie, nie potrafię bez Ciebie żyć Effie... Ja....- przerwałam mu pocałunkiem.
Położyłam dłonie na jego policzkach i przyciągnęłam bliżej. Teraz wiem że to co do niego czułam, nie znikło. Nadal kocham tego idiotę.
-Też Cię kocham Harry. - powiedziałam i znów go pocałowałam.






-------------
I rozdział nareszcie się pojawił, cieszę sie bardzo z tego powodu :)
Ale nie wyszedł ;/ 
Nie będę nawijać, więc do napisania ! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon by S1K