niedziela, 2 lutego 2014

Rozdział 6


Wstałam rano około 6, od pójścia do pracy dzieliły mnie godziny. Zbiegłam szybko do kuchni wstawić mleko na kakao, po czym wbiegłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i owinięta w ręcznik zalałam kakao wodą. Na stoliku przed telewizorem leżała kartka, szybko ją podniosłam i przeczytałam.
"Musiałam wyjść wcześniej.
xxLexi" 
                 -POV Lexi-
Wyszłam z domu nie zauważona przez Effie, zostawiłam jej tylko kartkę. Ruszyłam w stronę kawiarni, gdzie czekał na mnie Harry. Musiałam z nim pogadać o tym do stało się dwa dni temu. Mówiłam Effie że z nim nie wolno się zadawać. Ale jak to Effie nigdy mnie nie słucha. Weszłam do kawiarni i usiadłam przy stoliku gdzie siedział Harry. 
-Cześć. - wybełkotałam.
-Cześć. Słucham, chciałaś o czymś porozmawiać. 
-O Effie. Co się stało wtedy kiedy poszliście razem na kolację? 
-Nic. A co miało się stać?
-Tak... Nic się nie stało? A to niby czemu Effie przyszła do domu zaczęła się na mnie drzeć że się z tobą całowałam!
-CO?! Przecież Ciebie nawet tam nie było.
-To z kim się całowałeś?! 
-Na pewno nie z tobą.- uśmiechnął się szyderczo.
-Harry nie zachowuj się jak dziecko ! Powiedz mi kto to był! 
-Moja była.... Ja kompletnie nie wiedziałem że ona tam będzie, po prostu do mnie podeszła i się do mnie przyssała. Ja nie mogłem nic zrobić...
-Mogłeś, ale nie chciałeś.- wstałam z krzesła i ruszyłam w stronę wyjścia.
-Lexi... To nie tak miało wyglądać. 
-A jak miało wyglądać ?! Podeszła do Ciebie jakaś panna, pocałowała Cię, a tobie się to podobało i tyle. Co może teraz przyznasz że dobrze całuje ?! 
-Lexi... 
-Cześć.
-Ale posłuchaj!
-Nie będę z tobą rozmawiać. CZEŚĆ!
Wyszłam z kawiarni, oczy piekły mnie od łez, jak on mógł zrobić to Effie. Samotna łza spłynęła mi po policzku, szybko ją wytarłam i ruszyłam w stronę domu. Mam nadzieję że Effie nie ma w domu. 
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej kochani ! Rozdział był szybciutko bo mam wenę, i pewnie szybko ta wena się nie skończy :) 
 A teraz pytanko do was :)
Jak wrażenia po MM? 
 Dziękuję za kom. pod ostatnim rozdziałem :) 
Czytasz=komentujesz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon by S1K