-Gdzie byłaś ? - zapytała, ciągnąc mnie na kanapę, a po chwili już na niej siedziałyśmy.
-Em, no , ten.. Na chwilę u Lilly. - uśmiechnęłam się delikatnie.
-Serio ? - powiedziała a ja szybko pokiwałam głową.- Ok. Niech będzie że Ci wierzę. -powiedziała, a ja zaczęłam w myślach dziękować niebiosom.
-Chcesz herbaty ?
-Poproszę.
*Effie POV*
Obudziłam się rano, wyłączając ten cholerny budzik, który musiał mnie obudzić. I znów ta cholerna praca. Na szczęście mamy dużo roboty, bo już niedługo koncert. Śpiewam jedną piosenkę sama, a drugą z Harrym, a trzecia do będzie Harry z jakimiś 4 chłopakami. Ciekawe jak to wszystko wyjdzie. Wstałam, podeszłam do szafy i wyjęłam z niej to, oraz bieliznę. Weszłam do łazienki, umyłam się, ubrałam, uczesałam, po czym z niej wyszłam. Zjadłam szybkie śniadanie po czym wyszłam z domu. Nuciłam sobie pod nosem piosenkę którą dziś będę ćwiczyć. Kiedy weszłam do wytwórni zobaczyłam Simona, oraz Harrego który kończył śpiewać swoją zwrotkę.
-Oo. Cześć Effie.-przywitał mnie Simon.
-Dzień..Cześć Simon.- zaśmiał się.
-Teraz lepiej.- powiedział po czym zwrócił się do chłopaka.- Bardzo dobrze Harry. Trzymaj tak dalej, z chłopakami już ćwiczyłeś, tak ? - pokiwał głową.- Teraz twoja kolej Effie.- uśmiechnęłam się i podeszłam do mikrofonu, a loczek włączył muzykę.
Zaczęłam śpiewać. Kiedy skończyłam, mężczyzna mi pogratulował. Przyszła pora na piosenkę moją i Stylesa, która też nam dobrze wyszła. Simon musiał wyjść, więc ja też zaczęłam się zbierać.
-Effie ? Możemy porozmawiać ?- zapytał cicho.
-Nie Harry. Nie mamy o czym.
-Chcę wiedzieć tylko jedno.
-Co takiego ?
-Czy coś jeszcze do mnie czujesz ?
-Nie wiem. Nie mogę Ci tego powiedzieć, nie chcę Cię okłamywać. Kochałam Cię, to wiem na pewno. Ale teraz nie wiem czy Cię kocham. Przepraszam ale muszę iść.- powiedziałam i dosłownie wybiegłam z wytwórni. Czemu to życie jest takie trudne ?
-Oo. Cześć Effie.-przywitał mnie Simon.
-Dzień..Cześć Simon.- zaśmiał się.
-Teraz lepiej.- powiedział po czym zwrócił się do chłopaka.- Bardzo dobrze Harry. Trzymaj tak dalej, z chłopakami już ćwiczyłeś, tak ? - pokiwał głową.- Teraz twoja kolej Effie.- uśmiechnęłam się i podeszłam do mikrofonu, a loczek włączył muzykę.
Zaczęłam śpiewać. Kiedy skończyłam, mężczyzna mi pogratulował. Przyszła pora na piosenkę moją i Stylesa, która też nam dobrze wyszła. Simon musiał wyjść, więc ja też zaczęłam się zbierać.
-Effie ? Możemy porozmawiać ?- zapytał cicho.
-Nie Harry. Nie mamy o czym.
-Chcę wiedzieć tylko jedno.
-Co takiego ?
-Czy coś jeszcze do mnie czujesz ?
-Nie wiem. Nie mogę Ci tego powiedzieć, nie chcę Cię okłamywać. Kochałam Cię, to wiem na pewno. Ale teraz nie wiem czy Cię kocham. Przepraszam ale muszę iść.- powiedziałam i dosłownie wybiegłam z wytwórni. Czemu to życie jest takie trudne ?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz